secret santa

Dzięki temu, że szkoły jeszcze nie zostały zamknięte udało się nam (mojej klasie oraz dwóm belfrom, którzy są im w pewnym sensie najbliżsi) zorganizować tajemniczego Mikołaja. Losowaliśmy imiona i w tajemnicy przygotowywaliśmy podarunki do ustalonego limitu. Tuż po losowaniu wspomniałem, że chciałbym, aby osoba, która mnie wylosowała przelała pieniądze na cel charytatywny. Obiecałem, że na…

SARS-CoV-2 Dziennik: Tygodnie 10, 11, 12.

Wszystko zaczyna się powoli zlewać. Tygodnie zaczynają być takie same. Praca, rodzina, psy. Aktywności są mniej więcej takie same. Dlatego nie było wpisów poświęconych tygodniowi 10. i 11. Jednak tydzień 12. przyniósł pewne zmiany. Główną zmianą był egzamin na koniec ósmej klasy, na który zostałem wysłany z ramienia mojej macierzystej szkoły. Przez pierwszą godzinę zastanawiałem…

pożegnania

W tym roku szkolnym moje rozstanie z klasą maturalną odbyło się zdalnie ze względu na pandemię SARS-CoV2. Przyznaję, że to nie to samo. Brak bezpośredniego kontaktu, uścisku dłoni, to spory minus. Jednak postanowiłem jakoś dać upust emocjom i się przyzwoicie pożegnać. Nagrałem dla nich krótkie wideo, w którym im dziękuję i składam życzenia. To tyle,…

SARS-CoV-2 Dziennik: Tydzień 9.

Niedawno odwiedziłem budynek szkoły, ponieważ potrzebowałem zabrać do domu kilka książek oraz gry. Gdy szedłem korytarzem, dopadła mnie nostalgia. Zdałem sobie sprawę jak bardzo brakuje mi kontaktu z młodzieżą oraz koleżankami i kolegami z pracy. Tych rozmów, żartów, zwykłego „Cześć! Co słychać?”. Oczywiście widujemy się na zajęciach prawie codzienne, jednak różnica jest ogromna. Sądzę, że…

SARS-CoV-2 Dziennik: Tydzień 8.

Ósmy tydzień zamknięcia szkół był dla mnie mniej łaskawy, a bardziej wymagający. Pokazał po raz kolejny, że gdy sobie choć na chwilę odpuścisz, to w bardzo niedalekiej przyszłości tego pożałujesz. Zawodowo. Umówiliśmy się, że w piątki nie mamy spotkań na żywo. Zamiast tego uczennice i uczniowie pracują indywidualnie czytając artykuły z gazet i nagrywając swoje…

SARS-CoV-2 Dziennik: Tydzień 7.

Ostatnio moje samopoczucie przypomina sinusoidę. Z pewnością nie jestem w tym osamotniony. Każdy z nas próbuje sobie jakoś radzić z izolacją na swój sposób, realizując swoje własne pasje. W wolnych chwilach coraz częściej zajmuję się łucznictwem. Już mi się nawet strzały zużyły. Więcej czasu spędzam w lesie z psami. A ostatnie opady deszczu sprawiły, że…