asynchronicznie

dnia

Gdy w marcu 2020 zacząłem regularne zdalne spotkania z moimi klasami, czułem, że odwzorowywanie 1:1 spotkań z reala w on-linie pewnie nie będzie najlepszym pomysłem. Zaczęły się poszukiwania. Dzięki warsztatom organizowanym przez POLIN, rozpocząłem testowanie sposobów na implementowanie nauczania asynchronicznego. Czym ono jest?

Krótko mówiąc, w przypadku nauczania asynchronicznego uczennice i uczniowie nie są zaangażowani w proces nauczania w tym samym momencie; pracują nad danym materiałem w dowolnie wybranym przez siebie czasie i w swoim tempie. Tego typu nauczanie ma swoje plusy, jednak nauczanie synchroniczne też. Dobrze wziąć z każdego rodzaju to co najlepsze.

NAUCZANIE SYNCHRONICZNE
– większe zaangażowanie, co objawia się w postaci szybkiej reakcji,
– nadaje się świetnie do omawiania mniej skomplikowanych kwestii,
– dobre do poznawanie się członkiń i członków grupy (lekcje wychowawcze, integracja),
– sprawdza się przy planowaniu kolejnych spotkań, pracy grupy, przekazywaniu instrukcji.

Nauczanie synchroniczne to nic innego jak wideokonferencje, chat czy spotkania w „realu”. Prowadząc zajęcia w ten sposób często korzystamy z quizów, chatów, rozmów twarzą w twarz, sięgając po takie aplikacje jak Ahaslides, Kahoot, Quizziz, Quizlet Live, Jamboard czy Zenpen. W sumie wiele zależy od tego z jakich funkcjonalności tych narzędzi skorzystamy, ponieważ niektóre z nich z powodzeniem sprawdzą się w nauczaniu asynchronicznym.

NAUCZANIE ASYNCHRONICZNE
– więcej czasu na refleksję, dzięki czemu uczący się mogą podzielić się wynikami procesu uczenia się,
– szybka reakcja nie jest wymagana, ważniejsze jest dochodzenie do wiedzy samodzielnie i dokonywanie refleksji,
– nadaje się świetnie do omawiania bardziej skomplikowanych kwestii,
– mogą wstąpić problemy z koordynacją udziału.

Realizując nauczanie synchroniczne korzystamy z wielu różnych sposobów komunikowania się, jak na przykład, blogi, fora, e-maile czy aplikacje umożliwiające wymianę myśli, wiedzy i doświadczeń bez konieczności natychmiastowej reakcji: Padlet, Jamboard czy nawet chmury od Google’a czy Microsoftu (sheets lub docs). To od nas zależy jak wykorzystamy technologię, jednak należy pamiętać, że najważniejszy jest cel. Aplikacje i programy to rzecz wtórna.

Doskonałym przykładem nauczania asynchronicznego jest e-tywność – koncepcja prof. Gilly Salmon, o której możesz poczytaj tutaj.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s