list do moich przyszłych uczniów

Nadszedł wrzesień. Pewnie już poczyniłaś/poczyniłeś przygotowania do pracy z nowymi grupami. Ciekawym pomysłem na start jest napisanie do nich szczerego listu. Z pewnością będą mile zaskoczeni taką postawą swojego belfra. Podniesiesz morale, zaufanie i motywację. Oto co ja  powiedziałem moim uczniom (wersja dla dziewcząt).

Witam Ciebie w naszej klasie. Już nie mogę się doczekać, żeby Ciebie lepiej poznać. Lecz zanim to nastąpi chcę, żebyś poznała kilka ważnych prawd.

My
Szczerze mówiąc, to odbędziemy wiele niewygodnych dla Ciebie, Twoich koleżanek i kolegów, a także dla mnie rozmów – to naturalne więc się ich nie obawiaj. Zdarzą się sytuacje na lekcjach, które będą wymagały ode mnie reakcji i przegadania tego, co się stało – jednym razem indywidualnie a innym z całą grupą. Czasem moje reakcje będą nieadekwatne do zaistniałej sytuacji i w takich chwilach proszę Cię o zwrócenie mi na to uwagi. Możesz zostać po lekcji i mi szczerze opowiedzieć o swoich emocjach, uczuciach i przemyśleniach. Chcę, żebyśmy opuszczali tę salę w zgodzie.
Od samego początku, nasza wspólna przygoda jest wyjątkowa. Pomyśl: spośród wszystkich ludzi na świecie wszechświat sprawił, że to my się spotkaliśmy w tej sali. Ten dzień mógł się zupełnie inaczej potoczyć i to na milion sposobów. Mogłaś gorzej napisać test poziomujący, osoba siedząca obok mogła wybrać inną szkołę, a ja mogłem zostać przydzielony do innej grupy. Wiele małych rzeczy zdarzyło się w Twoim życiu, które sprawiły, że oto jesteś w tej sali z tymi a nie innymi osobami.
Każde z Was wniesie do tej klasy coś wyjątkowego: opowieści z własnego życia lub historie związane z przyjaciółmi czy rodziną. Przynosisz tutaj z sobą zestaw wierzeń, wartości i poglądów, których inni mogą nie podzielać, a może wręcz odwrotnie. Masz w sobie coś wyjątkowego i możesz tym wzbogacić nasze wspólne dyskusje. Jednocześnie, chcę, abyś wiedziała, że niepodważanie tego, o czym będziemy rozmawiać w trakcie naszych spotkań uważam, za czyn karygodny, podobnie jak nieuczenie się i niewynoszenie czegoś dla siebie z tych spotkań.
Będę z Tobą szczery, niektóre z moich motywacji będą samolubne. Chcę się od Ciebie nauczyć jak najwięcej, co oznacza, że będziemy starali się rozmawiać o rzeczach, które nas motywują do działania, a także o tych, które nas denerwują. Zatem możesz się czasem czuć niekomfortowo, czasem może pojawić się frustracja, ale sądzę, że jeśli będziemy starali się postrzegać siebie nawzajem jako ludzi posiadających pewną wiedzę oraz będziemy pamiętać, że każdy ma swój własny bagaż, i że jego zachowanie i poglądy z czegoś wynikają, będziemy w stanie sobie z tym poradzić.

Wy kontra Ja
Zadaniem Twoim i całej grupy jest zadawanie mi trudnych pytań. Wiem, że jako nauczyciel mam za zadanie omówić z Wami sposób zachowania na lekcji (pewne normy i procedury), który chcę, żebyście zaakceptowali i przestrzegali. Żeby nasza praca na lekcjach przebiegała sprawnie istnieje szereg norm, których spełnianie przez Was będzie mile widziane.
Jednak, jak już powiedziałem, będziemy prowadzić trudne rozmowy. I tutaj chcę, żebyś wiedziała, że mogę się mylić. Jestem tylko człowiekiem, tak jak Ty. Wiem, że czasem będę w błędzie. Jestem trochę od Ciebie starszy, ale to nie znaczy, że zawsze znam odpowiedź lub wiem więcej na jakiś temat. Chcę, żebyś wiedziała, że powinnaś zadawać mi trudne pytania, zwłaszcza pytanie ‚dlaczego?’.
Kilka miesięcy temu z jedną z grup omawialiśmy trudne zagadnienie gramatyczne. Kilka osób miało problem ze zrozumieniem tego, co mówiłem. Sądzę, że takich osób było więcej, ale tylko kilka miało odwagę o tym zakomunikować wprost. Dwoiłem się i troiłem, aby znaleźć sposób na zaprezentowanie w sposób klarowny tego zagadnienia i w końcu się udało. Dzięki tym osobom, które zadały pytanie, ‚ale dlaczego?’ musiałem postarać się bardziej. To dzięki nim rozwinąłem swój potencjał, zmieniłem perspektywę i znalazłem nowe świeże podejście do tego tematu. O to właśnie chodzi: powinnaś zawsze dzielić się ze mną swoimi przemyśleniami i zadawać pytania. Czasem nie będziemy się zgadzać, czasem będzie to trudne, ale szczerze wierzę, że będzie to z korzyścią dla nas wszystkich.

Ja i Wy
Uwielbiam Was wszystkich. Naprawdę tak jest. Nie zawsze będzie to po mnie widać, ponieważ inne emocje w danej chwili będą silniejsze, ale mam nadzieję, że będziecie pamiętać, że budzę się co rano i czuję, że mam ogromnego farta, że spędzę z Wami kilka godzin. Nawet gdy będziemy się na siebie wściekać, nawet gdy będę zmęczony i sfrustrowany, nawet, gdy wszyscy nie odrobicie zadania domowego, to wiedz, że nawet w takie dni spoglądam na błękitne niebo nad Szczecinem i dziękuję moim szczęśliwym gwiazdom, że Wy i ta praca stanowicie ważną część mojego życia.
Zabierajmy się do roboty!
Z wyrazami szacunku,
Mr.K

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s